Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sweterek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sweterek. Pokaż wszystkie posty

piątek, 23 marca 2018

Ultrafiolet.

Jeden wzór dwa projekty. Najpierw była potrzeba posiadania szala, potem wyszukanie wzoru. Po długich poszukiwaniach wreszcie znalazłam, wzór od Hani do kupienia tu klik. No co tu dużo gadać, cudnie się robi i cudnie wychodzi.
Szal powstał ściśle według przepisu a wygląda tak

 Zdjęcia szala robione w Jastarni na początku lutego, takie piękne bo robione przez Dorotę, dziękuję Ci kochana
 szal powstał z dwóch moteczków włoczki pure merino w kolorze sorbetu malinowego.
Wzór okazał się bardzo wdzięczny robił się "prawie " sam więc w głowie zrodził się pomysł na swetrunio. Włoczka w kolorze ultrafioletu ( to podobno jeden z kolorów tego sezony)
Włoczka typu sport do nabycia tu  klik. Zamówiłam 4 motki a swetrunio powstał z 3 cud panie cud


 Zdjęcia sweterowe robione 18 marca, 20 km od Gdyni w Mechelinkach aż wierzyć sie nie chciało , że morze zamarznięte jeszcze ale słoneczko już grzało.











 Tu wykorzystana metoda wrabiania rekawka na litere "C" zawsze zapominam

 Kolor cudny, włóczka warta każdych pieniędzy




wtorek, 27 lutego 2018

Z błyskiem we włóczce

Włóczkę przywiozłam w 2015 roku z wyprawy knitologicznej do Berlina...leżała i czekała na swój czas. Po powrocie do domu puknęłam się w czółko z zapytaniem samej siebie - dlaczego babo kupiłaś dwa a nie trzy motki?? i co ty teraz z tych dwóch zrobisz. Podejść do włóczki było kilka, jest to kolor trudny do opisania bo mix kolorów jest to- od szarości po czerń przeplatany tym błyskiem właśnie. Czekała wełenka czekała aż się doczekała. Powstała prosta najprostsza na świecie bluseczko-sweterek z krótkimi rękawkami. Robiony od góry bezszwowo bez widocznie zaznaczonej strony prawej czy lewej. Można nosić wedle uznania:)
 Z efektu końcowego jestem bardzo zadowolona, lubimy sie bardzo i często ze sobą wychodzimy:)
 Zdjęcia robione w mrożnych warunkach pogodowych w Jastarni. Pomimo tego, że jestem od strony Zatoki to było wietrznie i zimno brrrr
 Zdjęcia na szybko szybko bo zimno, co zresztą widać, bo i czapa i rękawiczki

 Morze zmrożone, było cudnie. A sama nie byłam na tej krajoznawczo-turystycznej wycieczce, byłam razem z Dorotą, która to odwiedziła Gdynię jak na knitologa w podróży przystało.

 O zimnych doznaniach Doroty pewnie za chwilkę bedzie można poczytać tu klik

 Tu bluzunia w pozycji leżącej raz z prawej strony raz z lewej według uznania i upodobania







Wzór własny z głowy, reglan od góry , zużycie włóczki prawie całe dwa motki czyli jakieś 800m, druty 3,5
pozdrawiam